fbpx

Wrzuć na luz

Jak przestać tylko przepisywać listy zadań? I jak sformułować zadanie, żeby Twój mózg nie uciekał w prokrastynację?

Znasz to uczucie? Twoja lista zadań ma 20 pozycji, a Ty od rana czujesz taką presję, że kończysz, scrollując telefon przez trzy godziny. Masz poczucie winy, bo przecież „nic nie zrobiłaś”, a wieczorem jesteś wykończona, jakbyś przebiegła maraton.

To nie jest lenistwo. To błąd w instrukcji, jaką dajesz swojemu mózgowi.

Mózg z ADHD nie potrzebuje polecenia 'zrób to'. On potrzebuje instrukcji 'połóż tę jedną książkę na półkę'. Wielkie zmiany to suma małych klocków poukładanych we właściwe miejsca

Z tego odcinka dowiesz się:

  • Twoja lista to nie instrukcja, to zagadka.

  • Zagadka nr 1: Projekty-potwory.

  • Zagadka nr 2:  Brak oceny energetycznej. 

  • Zagadka nr 3: Optymistyczne scenariusze. 

  • Zagadka nr 4: Brak kryteriów zakończenia.

Dlaczego „zrób to” nie działa?

Kiedy mówisz dziecku: „posprzątaj pokój”, ono często staje na środku i zaczyna się bawić. Nie robi tego złośliwie. Ono po prostu dostało zagadkę, a nie instrukcję. „Posprzątaj” to pojęcie abstrakcyjne.

Dla mózgu z ADHD Twoja lista zadań wygląda dokładnie tak samo. Wpisujesz na nią „projekty-potwory”, zamiast konkretnych kroków.

Co może czasem być problematyczne na listach zadań?

  • Wpisujemy na nie projekty, nie zadania: „Ogarnąć projekt X” to nie zadanie. To zbiór 50 małych czynności, których nie zrobisz w ciągu kolejnych 20 min. Tu już zaczyna się niedoszacowanie czasu, którego potrzebujesz, aby ukończyć to „zadanie”.
  • Brak oceny wysiłku energetycznego: Na papierze „kupić chleb” i „napisać ofertę” zajmują tyle samo miejsca, ale kosztują Cię zupełnie inną ilość energii. Jednak traktujesz je jednakowo, niedoszacowując, ile zużyjesz energii / czasu na rozpoczęcie, ale też zakończenie tego zadania.
  • Optymizm czasowy: Nie zakładasz marginesu na czas, którego potrzebujesz na samo zebranie się do pracy, przerzucenie się na inny typ zadania, dojazd do miejsca spotkania, potrzeby fizjologiczne i normalny oddech w trakcie wykonywania pracy. Na liście po prostu nie widać, co się dzieje pomiędzy zadaniami – liczymy że wszystko pójdzie bez żadnych problemów, szybko i bez potrzeby przerw.

Jak zacząć odhaczać?

Zamiast pisać listę życzeń, stwórz instrukcję obsługi dnia:

  1. Rozbij klocki: Wybierz jedno zadanie i rozpisz je na kroki, które zajmą max 15 minut.
  2. Dodaj margines: Planuj 50% czasu więcej, niż Ci się wydaje, że potrzebujesz.

  3. Określ metę: Skąd będziesz wiedzieć, że zadanie jest skończone? Bez tego Twój perfekcjonizm nigdy Cię nie puści.


A Ty? Jakie zadanie-projekt straszy na Twojej liście od tygodnia? Wybierz je teraz i rozbij na 3 śmiesznie małe kroki. 

Lubisz 

ten odcinek?

Zapisz się, żeby otrzymywać najnowszy wprost na Twoją skrzynkę.