fbpx

Wrzuć na luz

Prokrastynacja

Od kilku tygodni pracuję nad czymś, co naprawdę mnie ekscytuje – nowym narzędziem wspierającym moich klientów w zorganizowaniu swojej codzienności z ADHD. Pomysłów mam aż nadto, energia jest, kawa na biurku też. A jednak, przez ostatnie dni czułam się, jakbym stała w kasie samoobsługowej, nad którą uparcie pali się czerwona lampka, wzywająca obsługę. Utknęłam.

Znam to uczucie doskonale. To ten moment, w którym nieświadomie sięgam po mój stary, wysłużony, ale wielokrotnie sprawdzony „Poradnik Skutecznego Odwlekania”. To on „chroni” mnie przed dużymi wyzwaniami.

Oto jego trzy ulubione rozdziały.

Rozdział Pierwszy: Perfekcyjny Plan Zamiast Pierwszego Kroku

Zamiast narysować szkic pierwszej funkcjonalności lub po prostu otworzyć edytor, włączyłam tryb „Wielkiego Stratega”. Zaczęłam tworzyć monumentalny dokument, analizowałam kilkanaście narzędzi, rysowałam skomplikowane diagramy przepływu funkcji i skrupulatnie planowałam każdy etap. Przez dwa dni byłam niezwykle zajęta. Problem w tym, że absolutnie nie posunęłam się w moim projekcie nawet o krok.

Moja pułapka: Klasyka gatunku. Budowałam piękną i ulotną wizję, żeby nie musieć kłaść pierwszej, prawdziwej cegły. Przesadne planowanie dawało mi iluzję postępu i kontroli, a w rzeczywistości było tylko elegancką wymówką, by nie konfrontować się z realnymi problemami i niepewnością tworzenia.

Rozdział Drugi: Stare Hity o Wygodnej Niepewności

Gdy plan urósł do tak wielkich rozmiarów, że sam zaczął mnie przerażać, naturalnie włączyła się moja wewnętrzna szafa grająca. A w niej zapętlona playlista starych, dobrze znanych hitów:

  • „Czy na pewno masz kompetencje, żeby to robić?”
  • „Rynek jest pełen takich rozwiązań. To, co zrobisz, i tak będzie za mało, żeby coś zmienić.”
  • „W sumie nie masz wystarczająco czasu, przydałoby się jeszcze poduczyć… i w ogóle masz tyle innych spraw do ogarnięcia.”
  • I mój ulubiony evergreen: „Kim ty jesteś, żeby podejmować się tak wielkiego przedsięwzięcia?”

Moja pułapka: Czy to była racjonalna ocena ryzyka? Nie sądzę. To był mój strach, ubrany w strój wokalisty Coldplay, śpiewający melancholijne piosenki o tym, dlaczego lepiej nie wychodzić na scenę. Te „stare hity” to najwygodniejszy hamulec. Chronią przed potencjalną porażką, ale też przed potencjalnym sukcesem i samą szansą na sprawdzenie się.

Rozdział Trzeci: Ucieczka w Bezpieczną „Zajętość”

To ostatnia linia obrony z mojego podręcznika. Kiedy miałam już plan i listę powodów, by go nie realizować, wrzuciłam szósty bieg w trybie „ucieczki”. Zatracenie się w drobnostkach.

Nagle „super pilne” okazywało się posprzątanie biurka, odpisanie na wszystkie maile czy zrobienie researchu na temat kolorystyki logo.

Moja pułapka: Byłam zajęta. Bardzo zajęta. Ale nic z tego nie wynikało. Kręciłam się w kółko. Te drobne, łatwe zadania dawały mi chwilowe poczucie sprawczości, ale skutecznie powstrzymywały mnie przed ruszeniem do przodu w tym, co najważniejsze.

Kiedy kasjerka w końcu podeszła…

Wczoraj wieczorem spojrzałam na ten chaos – otwarte 20 zakładek z porównaniami narzędzi i pustą już filiżankę po kawie – i coś we mnie drgnęło. Zdałam sobie sprawę, że znowu to sobie robię. Że z namaszczeniem studiuję mój podręcznik sabotażu, wydanie z 1995 roku.

Zamknęłam wszystko. Wzięłam kartkę papieru i napisałam jedno pytanie:

„Co jest JEDNĄ, najprostszą rzeczą, którą mogę zrobić w ciągu 15 minut, żeby ten projekt FAKTYCZNIE ruszył do przodu?”

Odpowiedź była banalna: „Postawić fundament bazy danych: wpisać tytuły nagłówków i wierszy”.

I zrobiłam to. Było surowe, brzydkie i totalnie nieintuicyjne. Ale było PRAWDZIWE.

I wtedy to poczułam. Czerwona lampka nad moją kasą zgasła. Znów mogłam działać. Poczułam się lżej, pewniej. Poczułam, że wraca moc.

Mój stary podręcznik zapewne będzie mi jeszcze towarzyszył. I dobrze. Oprócz znanych mi już historii, dopiszę do niego kilka nowych opowiastek. Czas na nowe wydanie – 2025.

A Ty? Masz taki swój „tajny podręcznik”? Jakie są Twoje ulubione rozdziały, które otwierasz, gdy czujesz opór przed czymś ważnym?

Pracuj ze mną

Sprawdź jakiego wsparcia potrzebujesz i dobierz program dopasowany dla Ciebie.

Świeżo po diagnozie  ADHD?

Program „Diagnoza ADHD i co dalej?” został stworzony z myślą o dorosłych, którzy chcą lepiej zrozumieć swoje ADHD, nauczyć się skutecznych strategii radzenia sobie z wyzwaniami i zadbać o swój dobrostan.

Potrzebny Ci partner produktywności?

Popraw swoją koncentrację, zwiększ efektywność pracy i czerp korzyści z pracy w towarzystwie innych osób.

Brakuje ci motywacji w utrzymaniu nawyków?

Grając z innymi, wdrażasz nawyki ułatwiające życie z ADHD!! 

Czy można lepiej?

Zapisy zakończone, dopisz się do kolejnej edycji – WRZESIEŃ 2025.

Chcesz wiedzę przekuć w czyn?

Rozwiązanie idealne dla tych, którzy cenią sobie kameralny dialog i wypracowanie metod „szytych” na miarę