😍Ogarnięci miłosnym uczuciem wchodzimy w romantyczny związek i – nieustannie będziemy ścierali się o władzę i bardziej lub mniej otwarcie dążyli do przejęcia kontroli.


👉Chcemy mieć wpływ nad sposobem wydania pieniędzy, spędzania wolnego czasu – razem i osobno, chcemy kontroli nad życiem partnera – co myśli, mówi, jak się ubiera.

👉Nasze myśli tez zaprząta głowę sprawa kontroli partnera nad nami.

W życiu partnerskim stosujemy świadomie lub nie, różne techniki, żeby kontrolę przeciągnąć na swoją stronę i mieć większą władzę. Prośby, manipulacje, powtarzanie (zwanym potocznie zrzędzeniem), sprawianie wrażenia uległych, przy jednoczesnym nie dbaniu o realizację planu partnera (‘zapomniałam zrobić rezerwacji”, “straciłem poczucie czasu:, “źle zrozumiałam”), dyskrecja, czyli podejmowanie decyzji bez wiedzy partnera, robienie tego czego chcemy,, przymus, nagroda, wyższość, izolacja. negocjacje. 

Szczególnie owocne może się okazać wybranie jednej taktyki, jednak zazwyczaj posiłkujemy się całym zestawem, w zależności od okoliczności.

“Nawet gdybym miała tytuł doktorski,

Nawet gdybym miała dyplomatyczny zmysł.

Nawet gdybym była królową wdzięku i epatowała seksapilem przemożniejszym, niż jakakolwiek inna kocica,

I nawet gdybym miała majątek do przepuszczenia,

I nawet gdybym miała kontakty w mafii,

Nie byłabym w stanie przekonać męża, by- gdy zgubi drogę-zatrzymał – proszę – samochód i zapytał o wskazówki.

Nawet gdybym umierała z pragnienia i głodu,

Nawet gdyby pozostał ze mnie tylko najmroczniejszy cień,

Nawet gdybym między szlochami wspominała, że powinniśmy być na miejscu trzy godziny temu,

I że nasz pokój w zajeździe dostanie się komuś innemu,

i nawet gdybym powołała wszystkie małżeńskie żale: dawne rany, upokorzenia i odrzucenia,

Nie byłabym w stanie przekonać męża, by-gdy zgubi drogę- zatrzymał- po prostu zatrzymał – samochód i zapytał o wskazówki.

Nawet gdybym dostała imponującego ataku furii,

Nawet gdybym go obrzuciła wyzwiskami,

Nawet gdybym mało subtelnie zasugerowała, że zmierzamy ku rozwodowi,

Za co mógłby winić tylko siebie,

I nawet gdybym – przyznaję – wrzeszcząc,

Wymieniła jego niezliczone niedoskonałości,

Nie byłabym w stanie przekonać męża, by-gdy zgubi drogę – zatrzymał ten pieprzony samochód i zapytał o wskazówki.”*

[Judith Viorst, So My Husband and I Decided to Take a Car Trip Through New England,1989)

🌩️Gdy nawet najlepiej sprawdzona taktyka zawodzi, trudno jest zachować poczucie kontroli.

Jeden chcę jej trochę, inny mnóstwo, żadne z nas nie dostanie jej całej.

I choć będziemy jej nieustannie łaknąć, kontrola zawsze będzie niedoskonała.

*według mojego męża błędnym założeniem jest to, że mężczyzna zgubił drogę 🙂