Kilka lat temu miałam okazję przeczytać lekką książkę – opowieść o tym, jak być elegancką cieszyć się doskonałym wyglądem i życiem w stylu francuskim (Lekcje Madame Chic, Scott Jennifer).


Sama książka nie zrobiła na mnie dużego wrażenia, jednak jedna lekcja dotycząca francuskiego stylu życia przyciągnęła uwagę i zainspirowała do wprowadzenia zmiany. Chodzi mianowicie o sposób podawania i spożywania posiłków. Wprowadzenie tej lekcji pozwoliło mi skupić się na byciu tu i teraz, dosłownie smakowania życia i cieszenie się tym, co mam na talerzu, pozwolenie sobie na chwilę małej celebracji, nawet w środku tygodnia pomiędzy realizacją różnych zawodowych i osobistych zadań.

Lekcja ta jest krótka, acz treściwa: 

  • posiłek (jakikolwiek by nie był) traktuj z odpowiednią celebracją niezależnie od dnia tygodnia lub godziny: danie połóż na najładniejszym talerzu, użyj sztućców, wyjmij najciekawszą filiżankę. Nawet jeśli jest to jedzenie zamówione na wynos, przełóż produkt z opakowania plastikowego na swoją zastawę. Już ta zmiana powoduje większą radość z jedzenia i daje poczucie elegancji;
  • nie podjadaj, nie jedz w biegu lub stojąc przy blacie kuchennym. Usiądź do stołu i skup się na posiłku. Jeśli to tylko możliwe posprzątaj piętrzące się na stole przedmioty. Wolna przestrzeń pozwoli nacieszyć się pysznym daniem i doda kilka punktów w samym odbiorze doświadczenia;
  • wyłącz wszystkie rozpraszacze: laptop, tv, komórka. To twoja chwila spokoju i przerwy. To Twoja celebracja. Nie pozwól, aby coś lub ktoś odebrał Ci ten cudowny moment (szczególnie że pewnie trwa tylko 10-15 min);
  • skup się na daniu i świadomie wykorzystuj zmysły do celebracji: poczuj w ręku sztućce i ciepły talerz, powąchaj danie, przyjrzyj się posiłkowi, jakie ma kolory,  poczuj smak, temperaturę i fakturę posiłku, wsłuchaj się w swoje ciało. Ciesz się z tego jedzenia. Takie doświadczenie może zupełnie odmienić zwykłe posilanie się w sztukę  i dać Ci chwilę na oderwanie się od gonitwy myśli;
  • posiłek to idealny moment na rozmowę z domownikami, współpracownikami i oderwanie się od codziennych obowiązków. Pozwala umysłowi odpocząć i dać siłę na kolejne wyzwania.

Wprowadzenie innego nastawienia do spożywania posiłku nauczyło mnie, że nie ma takiej chwili, która byłaby za mało ważna, żeby dobrze ją przeżyć. 

Robiąc każdego dnia to, co najlepsze dla mnie ćwiczę swój umysł i podniebienie a dodatkowo sobie samej pokazuje, że jestem na tyle wyjątkowa, by wykorzystać całą radość, jaką może przynieść jedzenie.

A Ty jaki masz rytuał związany ze spożywaniem posiłków?