Mojego 7-letniego syna trudno zachęcić do posprzątania w swoim pokoju…. ciągle ma tam bałagan… Nie lubię tego. Taka sytuacja często kończy się karczemną awanturą, albo tym że sama sprzątam. Jestem już tym wyczerpana i sfrustrowana. Usłyszałam podczas spotkania z Alą, właścicielką małego biznesu.


Takie codzienne sytuacje potrafią naprawdę dać w kość, szczególnie po długim stresującym dniu pracy. Psują atmosferę i relację, wyciągają z nas energię i radość życia, podkopują pewność siebie zarówno u nas jak i dziecka. Ciągle te same metody działania nie wpływają na zmianę sytuacji i tylko potęgują problem.

Odpowiedzi na moje pytania doprowadziły do odkrycia klientki:

 “Chcę, aby mój syn był samodzielny i odpowiedzialny… i żeby współuczestniczył  w obowiązkach domowych. Chcę spokojnie przekazać swoje oczekiwania, aby syn zrozumiał i był bardziej chętny do współpracy.”

“Co dalej? Co możesz zrobić inaczej, mniej, więcej, co robią inni rodzice w takiej sytuacji?”

Takie sposoby do wypróbowania wypracowałyśmy:

Inne sposoby działania okazały się skuteczne i zmniejszyły ilość awantur w domu.

A Ty jakie masz metody by skłonić dziecko do współpracy w obowiązkach domowych?